Agnieszko,
ja po prostu wezmę, co wezmę, i będę się dzielił tym, co mam, o ile inni też się podzielą.
Proponuję złoty środek pomiędzy "każdy sobie" a "wszystko wspólne"
(oczywiście, jeśli ktoś jest ekstremistą, nie narzucam umiarkowania - ale przypominam, że oba systemy są wrażliwe na kryzysy
ja po prostu wezmę, co wezmę, i będę się dzielił tym, co mam, o ile inni też się podzielą.
Proponuję złoty środek pomiędzy "każdy sobie" a "wszystko wspólne"
(oczywiście, jeśli ktoś jest ekstremistą, nie narzucam umiarkowania - ale przypominam, że oba systemy są wrażliwe na kryzysy