Posty: 209 #167913
|
Ja niedawno wróciłem do domu (dobrze, że nie zdecydowaliśmy się z Aliną i Anią słuchać do końca Orzecha ) i dopiero co zjadłem obiad  Cóż - kolejna (dla mnie czwarta) pielgrzymka do Trzebnicy i nowe doświadczenia. Tym razem zostałem (wbrew woli) porządkowym, ale bardzo mi się to spodobało, tyle że przebyłem dystans chyba dwa razy większy niż zwykli pątnicy  Najbardziej przypadło mi do gustu spontaniczne kierowanie ruchem samochodów z przodu kolumny - mógłbym chyba pracować w drogówce 
Podziękoweania dla wszystkich ludzi z naszego DA, którzy poszli (i oczywiście dla duszpasterza - choć to też człowiek z DA, ale nieco inny ). |